piątek, 7 października 2022

 Witajcie . Wiecie co??? Odkryłam że wcale nie mam za dużo książek Ha Ha Ha Mam tylko za mało półek . Ha .Na FB jestem w grupach czytelniczych i czasami pokazują swoje biblioteczki . OOOO Niektórzy to mają biblioteczkę na  całą ścianę . To ja poproszę o jeszcze jeden pokój he he Czyli w sumie trzeci bo w drugim mam przydasie . Dobra co się będę rozdrabniać od razu willę poproszę he he/ Ale fakt musze ograniczyć kupowanie książek i zapisać się chyba do jakiejś biblioteki . Oj dawno w żadnej nie byłam . A w tej co byłam już niema 





środa, 5 października 2022

kartka dla Pani Magister

 Witajcie . Moja siostrzenica obroniła pracę na 5 czyli jest już panią Magister .W naszej rodzinie to dopiero druga Pani magister . Pierwszą jest moja mama .Troszkę zwlekała z obroną wiec jakoś tak zapomniałam o tym . W piątek dowiadujemy się że zdała i że w sobotę wpadnie . O rety może jej jakąś kartkę zrobić. Podpatrzyłam  w necie jakie są kartki z tej okazji . Tak wiec na szybko w sobotę taka oto jej karteczkę zrobiłam .


poniedziałek, 3 października 2022

Znowu Park podzamcze

 Witajcie . Znowu jesteśmy na spacerze w parku podzamcze . Poprzednio Szliśmy do niego z lewej strony zamku teraz idziemy w dół z prawej strony .


Rzeźba Łyna w Parku Podzamcze

Rzeźba parkowa Łyna, autor: Ryszard Wachowski, data powstania: 1957 r., lokalizacja: Park Podzamcze nad Łyną w Olsztynie (dawna fosa zamkowa)

2

http://www.hotel-olsztyn.com.pl/www/pl/

Villai Sperlów.  Należała do Waltera Sperla, którego ojciec na przełomie XIX/XX wieku był przewodniczącym olsztyńskiej loży masońskiej "Kamień nad Łyną".

W niezwykłej historii budynku na uwagę zasługuje fakt, że przez wiele lat mieściła się tutaj Państwowa Szkoła Muzyczna.

Warto również nadmienić, iż w 2001r, m. in. we wnętrzach naszego hotelu został nakręcony polsko-niemiecki film obyczajowy pt. "Dwie miłości", autorstwa Mirosława Borka

 



Stanowiła siedzibę rodową Sperlów, po czym została przejęta przez gminę miejską, trafiając pod zarząd olsztyńskiego magistratu. Stanowiła jego własność do 1945 roku. Władze miejskie utworzyły w tym budynku schronisko młodzieżowe, a następnie miejską szkołę muzyczną. Urządzono w tym celu dziesięć sal dydaktycznych do ćwiczeń na wybranych instrumentach, m.in. na profesjonalnych organach, które ustawiono w jednej z nich. Po zakończeniu II wojny światowej wyposażenie tej szkoły w części ocalało. Z tego powodu także polskie władze postanowiły zorganizować w budynku szkołę muzyczną. Założono ją staraniem Towarzystwa Muzycznego Okręgu Mazurskiego 4 września 1945 roku. Szkoła pozostała w tym miejscu do 1970 roku, kiedy to ukończono budowę przeznaczonego na jej potrzeby nowego gmachu przy ulicy Kościuszki. Opuszczoną willę zaadoptowano następnie dla potrzeb przychodni rejonowej, która działała tu do 1997 roku. W wyniku ogłoszonego przez władze miejskie przetargu nowym właścicielem został prywatny przedsiębiorca ze Szczytna. Po kapitalnym remoncie, przeprowadzonym w latach 1998-1999, otworzył on w willi hotel „Pod Zamkiem”.

Opis

Budynek w stylu eklektycznym wzniesiony został na rzucie wieloboku. Jest to obiekt dwukondygnacyjny, częściowo podpiwniczony, ze spadzistym dachem wielopołaciowym, krytym ceramiczną dachówką typu holenderskiego. Willę wzniesiono z cegły ceramicznej i otynkowano. Elewacja frontowa jest dwuosiowa. W jej drugiej osi znajduje się jednokondygnacyjna, wysunięta przybudówka zwieńczona balkonem, początkowo z drewnianą, a obecnie z żelazną balustradą. Podczas późniejszych remontów i powojennych przeróbek elewacja domu w znacznej części pozbawiona została dawnych elementów dekoracyjnych w postaci sztukatorskich opasek oraz zdobniczych belkowań. Do dziś zachowały się jednak charakterystyczne zdobienia części dachowej oparte na motywach zwierzęcych. Drewniane zwieńczenia krawędzi dachowych przedstawiają wizerunki sokołów oraz głowy koni. Na ścianie od strony zamku przetrwało, kolorowe wyobrażenie ptasiego gniazda z białymi gołębiami. Wnętrze z antresolą zachowało pierwotny układ i wystrój. Na szczególną uwagę zasługuje drewniana klatka schodowa oraz hol z odkrytym podczas ostatniego remontu stylizowanym napisem na belkowaniu:: Na północy i na południu. Na wschodzie i na zachodzie. Mój dom, moje gniazdo. Wszystko, co najlepsze. W holu przetrwał też w oryginalnym kształcie stylowy kominek z ciemnogranatowych i niebieskich, glazurowanych kafli, wyposażony w żeliwny rusz

3Izabella Garglinowicz (ur. 9 sierpnia 1903 we Lwowie, zm. 25 października 1986[1] w Olsztynie[2]) – polska pianistka, pedagog muzyczna, organizatorka życia muzycznego na Warmii[1

Była absolwentką Konserwatorium Muzycznego w Poznaniu[1]. W latach 1929–1938 pracowała jako pedagog w Konserwatorium Muzycznym w Bydgoszczy. Po II wojnie światowej zaczęła pracę w Państwowej Szkole Muzycznej I i II st. im. Fryderyka Chopina w Olsztynie. W latach 1946–1949 pełniła tam funkcję wicedyrektora, a w latach 1949–1973 dyrektora[1][3]. Oprócz działalności pedagogicznej, koncertowała oraz była zaangażowana społecznie. W 1945 zorganizowała oddział Związku Zawodowego Muzyków RP w Olsztynie, w którym w latach 1945–1949 pełniła funkcję przewodniczącej[1]. W latach 1955–1957 była członkiem Wojewódzkiej Komisji Kultury[1]. Była wieloletnim członkiem zarządu Towarzystwa Miłośników Olsztyna, oraz od 1971 była wiceprzewodniczącą Stowarzyszenia Miłośników Muzyki[1]. Dała początek budowy budynku, w którym mieści się Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st. im. Fryderyka Chopina. Zmarła 25 października 1986[1].

4Browar Warmia Browar Warmia mieści się w jednym z najbardziej malowniczych miejsc Olsztyna. Od wieków u podnóża olsztyńskiego zamku działały młyny, które wykorzystywały do swej pracy wodę z rzeki Łyny.

Mieścił się tu młyn zbożowy, garbarski, tartak, kuźnia oraz folusz, w którym zbijano wełniane tkaniny na sukno.
W miejscu, gdzie obecnie mieści się Browar Warmia w latach 2009-2011 przeprowadzono badania archeologiczne.
Wyniki badań dowiodły, że pierwotny młyn znajdował się na wyspie w widłach rzeki. Był to drewniany budynek z XIV wieku.

Ze źródeł znana jest przebudowa z lat 1597-1599 niestety już w 1670 roku młyn został doszczętnie zniszczony przez pożar.
Po wielu latach i licznych przebudowach właścicielem młyna został Eduard Borke, który w 1868 roku zmodernizował budynek i rozpoczął w nim produkcję kaszy i krupy. W 1879 roku młyn działał pod szyldem spółki „Feldheim & Weber”a następnie „Feldheim & Sperl”.
W 1908 roku przedsiębiorstwo przejął Walter Sperl. Trzy lata później budynek ponownie został zniszczony przez pożar,
a po odbudowie zyskał nowy mansardowy kształt dachu.
W 1929 roku zadłużone przedsiębiorstwo Waltera Sperla zostało zlicytowane. Młyn został kupiony przez Leo Juxa mistrza młynarskiego z Krosna koło Pasłęka. Dzięki pracowitości i zdolnościom kupieckim nowego właściciela przedsiębiorstwo Allensteiner Schlossmuehle
wkrótce uzyskało opinię jednego z najlepszych w mieście.

Młyn działał do ostatnich chwil przed wkroczeniem do Olsztyna Rosjan w styczniu 1945 roku kiedy to został splądrowany i podpalony. Budynek płonął ponad trzy tygodnie. Pozostały po nim jedynie masywne ściany z pustymi miejscami po oknach. Budynek na wyspie tzw. Mały Młyn nie został uszkodzony i służył jeszcze przez wiele lat. Początkowo mieścił się w nim zakład młynarski a następnie magazyn mebli. Zaniedbany powoli popadł w ruinę. Przestał istnieć na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Resztki wypalonych murów głównego młyna zostały rozebrane w latach 50-tych XX wieku. Na początku lat 60-tych w miejscu młyna mieściła się letnia kawiarnia „Nad Łyną”. Wkrótce zmieniła się w piwiarnię, której nadano nieoficjalną nazwę. W późniejszych latach mieściły się tu restauracje „ Yu grill Boro”, „Nad Wodospadem”, Restauracja Rubna „My Fish”, „Browar Zamkowy Młyn”. Dzisiaj, w nowo wzniesionym budynku na fundamentach starego młyna mieści się Browar Warmia https://architektura.muratorplus.pl/technika/warsztat/budowa-browaru-zamkowy-mlyn-w-olsztynie_6892.html

W Parku pod zamcze byłam na dwóch spacerkach ale będą postów będzie trzy . Czyli jeszcze jeden 










1

2


3









4






niedziela, 2 października 2022

Kartki z mapką

 Witajcie . Chyba jeszcze nigdy nie pokazywałam kartek w Zabawie u Ani tak szybko . Oto moje karteczki do jednej mapki .Proste jak zwykle i fajnie mi się je robiło .Dlatego powstało ich kilka 






sobota, 1 października 2022

jesienny spacer

 Witajcie .Już kiedyś pisałam ze mam blisko jezioro i las . kilka przystanków autobusem i już jestem za miastem. W piątek była ładna pogoda więc wybrałyśmy się na spacer. . Już powoli robi się kolorowo jesiennie .Tym razem nie poszłyśmy aż do jeziora tylko do lasu . Grzybków jednak nie było . Wracając do autobusu idzie się łąką ugorem czy jak to nazwać . Tam są stare  niczyje  jabłonie i to też był cel naszego spacerku. Już raz pisałam o spacerku po jabłka . Mama żałuje ze tyle dobra się marnuje . A to są dobre jabłuszka i nikt ich nie zbiera . No czasami zbiera bo rok temu jak poszłyśmy to wyzbierane było. w tym roku jest  duuuuży urodzaj jabłek jest sporo.. Szkoda ze się marnują .My sporo zebrałyśmy no ale nie aż tak dużo bo to jeszcze trzeba donieść i przerobić zjeść.Spacerek był jednak fajny prawie trzy godzinki i jeszcze jabłuszka mamy