środa, 12 maja 2021

Moje opowiadanko fantasy część 2

 Witajcie Oto druga cześć opowiadanka . Pamiętajcie że ja z polskiego nie byłam orłem wiec wyszło co wyszło .Postanowiłam wstawiać opowiadanko raz w tygodniu w środę  by było wiadomo kiedy będzie . Nie wiem jakiej wielkości fragment  dawać . te tu i poprzednio to są dwie strony komputerowe  a jest ich w sumie 18  Czy dawać większe fragmenty .Dla przypomnienia pierwsza cześć http://basiapawlak.blogspot.com/2021/05/moje-opowiadanie-fantasy-czesc-pierwsza.html

    Niestety na dziedziniec zbiegło się więcej żołnierzy .nie miała szans z tyloma na raz więc rzuciła jedno słowo a żołnierzom zagrodziła drogę ściana ognia. /jednocześnie z rąk zaczeły jej strzelać ogniste kule zapalając żołnierzy i drewniane budynki stojące na dziedzińcu . Powstał więc zamęt .Ludzie biegali chcąc ugasić siebie lub budynki .W tym rozgardiaszu łatwo dostali się na mury .Tam z powrotem przymocowała hak z lina zabraną po wspinaczce

    - Nie dam rady zejść powiedział mężczyzna .

Przywiązała więc go do siebie i zaczęła schodzić. Mimo wychudzenia mężczyzna ciążył jej więc schodziła powoli .Starał się jej pomagać bo czas naglił i mogła już za nimi ruszyć pogoń. Gdy byłi jakieś dwa metry nad ziemia lina pękła i spadli na ziemię. Trochę się poturbowali ale nic wielkiego się im nie stało .W tym czasie opuszczono most zwodzony i ruszyła pogoń. Przeczołgali się trochę i schowali za krzakami które tam rosły. Nie musieli się zbytnio spieszyć gdyż pogoń była przed nimi więc odpoczęli chwile .Nie za długo jednak odpoczywali gdyż musieli się jeszcze przedostać na druga stronę fosy zanim podniosą most .Dziewczyna znów przywiązała mężczyznę do siebie złapała się mostu i powoli przesuwała się pod nim .Po długiej chwili zmoczeni i zmęczenie znaleźli siew na za fosą . Nie mogli jednak odpocząć gdyż w każdej chwili mogli zostać zauważeni z zamku w którym postawiono wszystkich na nogi .Czołgając się po ziemi zmierzali do małego wzniesienia które mogło ich trochę osłonić .Tam przez pewien czas odpoczywali uważnie obserwując teren. Z zamku już nikt nie wyjechał więc podniesiono most. Powoli prze4suwali się w stronę lasu chowając się za każdy krzaczek czy wzniesienie .Gdy dotarli do lasu zaczęło świtać. Tam wsiedli na konia i szybko ruszyli lasem .Jechali wiele godzi i pod wieczór dotarli do malej przydrożnej gospody .Wynajęli jedyny wolny pokój. Pokój był mały i skromnie umeblowany ale w miarę czysty. Było tam pojedyncze łózko stół i dwa stołki .Zmęczeni zamówili posiłek do pokoju .Jedząc mężczyzna zapytał

-Powiesz mi jak się nazywasz . Chce wiedzieć komu zawdzięczam życie .

-mam wiele imion .Różnie mnie nazywają .nazywaj mnie Barosa

A więc Barosa dziękuje ci za ocalenie życia . Wiem że ocaliłaś mnie bym nie zdradził tajemnicy.

-jak możesz tak mówić. Oczywiście że tajemnica jest ważna ale twoje życie również Więc nie myśl inaczej .

-Opatrzę ci rany i idziemy spać. Po opatrzeniu ran Flor wstał i zaprotestował by spać w łóżku .

  • Tyle przeżyłem że spanie na podłodze już mi nie zaszkodzi . Ty jesteś dziewczyna tobie ono się należy .

  • Nie uważaj mnie za delikatną panienkę . Dziękuje ale to ty jesteś ranny i musisz odpocząć .

To mówiąc rozłożyła płaszcz na podłodze i położyła się .Jemu więc nic nie pozostało jak tylko zostać w łóżku .


Rano Barosa zapytała

  • A więc baron zna część tajemnicy którą. Czyli co już wie ?

  • Niestety zna drogę ale nie wie w której jaskini i pod którym wodospadem ukryty jest miecz.

  • Ale po co ci ja to mówię może ty jesteś jego sługą i podstępem chcesz wydobyć resztę informacji

  • Dobrze myślisz trzeba się strzec Barona bo jest zdolny do podstępu .

    Dziewczyna wzięła wisior który miała na sobie i spytała.

  • Czy widzisz ten wisior ? Wiesz że to

  • wisior elfów . Jest w nim biała magia . Baron nie może posłużyć się kimś kto włada białą magią. Ale do rzeczy czyli on sporo już wie i na pewno już kogoś tam wysłał. Od jak dawna to wie?

  • Mięły dwa dni zanim mnie uwolniłaś .

  • A więc trzeba się śpieszyć. Ty tu zostać nie możesz . Zresztą nie wiem gdzie będziesz bezpieczny bo jadąc do domu tam cie baron może szukać.

  • Zanim zdecydujemy co dalej uleczę twoje rany . Wczoraj tylko je opatrzyłam bo już sil nie miałam ma rzucanie czaru To powiedziawszy wzięła swój wisior .Wypowiedziała jedno 


    • słowo a on zaczął się świecić niebieskim światłem .Położyła go na dłoni Flora i przykryła swoją. Światło powoli rozlało się po całym jego ciele .Siedzieli tak przez kilkanaście minut a jego rany zaczęły się goić. Wisior w końcu przygasł a on był uleczony .dziewczyna oparła głowę na stole i powiedziała.

    • Muszę trochę odpocząć .Moc uzdrawiania bardzo osłabia .

    Gdy dziewczyna odpoczywała Flor poszedł dopytać się o konia dla siebie .

    • Niestety nie mają żadnego konia . Powiedział gdy wrócił.

      Pójdę więc pieszo .Choć trochę mi to zajmie . to ja zdradziłem i to ja muszę dopilnować by nie odnaleziono miecza .

    • Jedziemy więc razem .Mi też zależy by miecz nie dostał się w złe ręce .

    Ruszyli więc razem . Jechali lasami by nie być widocznym w razie pogoni .

    -Chyba pogoń nas nie znajdzie . Skoro ruszyli przed nami

    - Baron jest sprytny .Nie odpuści .lepiej nie cieszyć się przed czasem .Trzeba być ostrożnym

    Pod wieczór znaleźli małą polanę w i tam zatrzymali się na nocleg.

    Nie rozpalając ogniska zjedli zimną kolację z zapasów kupionych w karczmie .

    • Pierwszy będę trzymał straż . Powiedział Flor .

    • Nie trzeba . Otoczę nas zaklęciem ochronnym i możemy bezpiecznie iść spać.

    To powiedziawszy dziewczyna zawinęła się w płaszcz i położyła na ziemi .

    W środku nocy coś ją obudziło .Skupiła się i nasłuchiwała. Po ciuchu przygotowała się do odparcia ataku .Na polanę wszedł mężczyzna . Był młody i wysoki .Miał długie jasne włosy szpiczaste uszu i był cały ubrany na szato .Był to elf. Dziewczyna wstała i podeszła do niego

    • Co tu robisz Eldonie ? Zapytała.

    • Przyprowadziłem wam drugiego konia , prowiant i broń dla niego .Musisz ruszać do wodospadów. Baron tam już wyruszył . Niestety musicie wybrać trudniejszą drogę by go nie spotkać .Na razie jego słudzy sami wszystko przeszukują. Gdy sam baron tam dotrze może odkryć gdzie jest miecz. Elfy już tam jadą ale ty też musisz się spieszyć. Odkryto że barona może zniszczyć tylko kobieta. Potem miecz trzeba ukryć gdzie indziej .

    Gdy rozmawiali Flor się obudził i słuchał ich .

    _-Ruszmy więc od razu powiedział.

    • Noc jest zbyt ciemna .Lepiej odpocząć i ruszyć rano. Konie będą wypoczęte i szybciej nas poniosą.

    Ruszyli więc rano wyspani i wypoczęci po sutym śniadaniu .Jechali bardzo szybko cały dzień .tylko w południe dali odpocząć chwile sobie i koniom .Na nocleg stanęli gdy już była ciemna noc .tym razem rozpalili malutkie ognisko i usiedli przy nim zmęczeni długą drogą .

    -Powiedz mi coś o sobie . Powiedział Flor . Od kiedy znasz elfy? Dlaczego zajmujesz się magią. Nie widziałem kobiet chodzących w męskim stroju .

    • Nie lubię o tym mówić . Bo to dla mnie złe wspomnienia. Dość ze elfy mnie znalazły i pomogły gdy byłam w tarapatach. A że mam moc odkryłam u nich .

      Nie chcę o tym więcej mówić .

    • W porządku nie będę pytał . Chciałem coś wiedzieć o tobie bo ty to wiesz coś o mnie od Elfów.

    • Tak Tylko tylko trochę o tobie się dowiedziałam . Na lepsze poznanie może jeszcze przyjdzie czas .Teraz lepiej chodźmy spać . Jutro czeka nas ciężki dzień.

    • Barosa miała racje kolejny dzień był trudny gdyż wjechali w dziwny las. Posuwali się w nim powoli gdyż był gęsty i ciemny . Było w nim duszno i gorąco. Co rusz musieli zsiadać z koni i torować sobie drogę. Raptem usłyszeli jakiś odgłos . Brzmiało to jak by ktoś dziwnie jęczał.

    • Co to może być ? Zastanawiała się dziewczyna

    • Nie wiem co to może być ale tern las jest dziwny . Chcę się z niego jak najszybciej wydostać .Więc lepiej zostawmy to w spokoju rzekł Flor   



poniedziałek, 10 maja 2021

Karteczki z mapką u Ani

 Witajcie  . Oto moje karteczki na zabawę u Ani . Znowu tylko jedna mapka , Tak takie proste mapki to ja lubię . Powstają więc baaardzo prościutkie karteczki 








sobota, 8 maja 2021

Obrazki

 Witajcie . Pamiętacie miałam  takie obrazki i postanowiłam je przemalować . Już jeden pokazywałam . Oto kolejne . Najpierw pomalowałam je na niebiesko . Musiałam wykończyć farbę bo by mi wyschła. Tak więc tło było niebieskie a potem zaczęłam malować . Tak powstały trzy takie obrazki .






piątek, 7 maja 2021

Miłe spotkanko

 Witajcie .Oj stęskniłam się za jakimiś spotkaniami .Owszem czasami rodzinka wpada coś pomóc ale tak ze znajomymi  z TPG nie widywałam się. Wczoraj właśnie na trochę przyszły dwie dziewczyny niewidoma Wiesia i wolontariuszka przewodnik Agatka .Fajnie było pogadałyśmy  pośmiałyśmy się  Ale mi tego trzeba było .Potem przyszedł szwagier i wymienił nam kran w łazience .




środa, 5 maja 2021

Moje opowiadanie fantasy część pierwsza

 Witajcie . Już wam wspominałam że kiedyś  daaaawno temu usiłowałam napisać opowiadanie fantasy .Coś tam wymodziłam i teraz w kawałkach będę was nim zadręczać 


Był ciepły wiosenny dzień las przesycony był słodkim zapachem ziół i kwiatów Zieleń drzew koiła zmęczone od niewyspania oczy .Ruchy czarnego konia usypiały. Nie dano jednak jeźdźcowi przysnąć choć bardzo tego potrzebował . Za drzewa wyłonił się człowiek z łukiem i mieczem. Stanął na środku drogi i rzekł

  • Jakim prawem jedziesz tą drogą? Ten las należy do mnie .

    Na głos nieznajomego jeździec zatrzymał konia .

  • Od kiedy ten las jest niedostępny? Ostatnim razem gdy tędy przejeżdżałam był niczyj .

  • Teraz jest mój i jak chcesz przejechać musisz zapłacić Powiedział mężczyzna

  • Co ci mogę dać .Nie mam zbyt wiele przy sobie .Rzeczywiście  jeździec nie wyglądał na takiego co wozi ze sobą bogactwa.

Do siodła miał przyczepiony tylko niewielki worek podróżny z najpotrzebniejszymi rzeczami .

Ale za to na sobie miała srebrny wisior z białym kamieniem Miała też srebrna bransoletę i dwa pierścienie .

  • Daj pierścienie i bransoletę .

  • Tego akurat nie mogę ci dać

  • Jeśli nie oddasz to popatrz co się stanie . Podniósł dwa palce do ust i zagwizdał .Na ten sygnał z lasu wyszło kilka osób .było ich około 10 i każdy miał miecz i luk .

    łuki były napięte i skierowane w jeźdźca .

  • Jeśli nie dasz na tego co chcemy sami to weźmiemy .A ty nam w tym nie przeszkodzisz .Powiedział herszt

Sytuacja stawała się groźna . Z tyloma naraz nie miała szans .Każdy jej ruch był śledzony przez wszystkich zbójców i .Bo do tego że są zbójcami nie mia;la już wątpliwości .Każdy podejrzany ruch a została by naszpikowana strzałami jak jeż .Zdawała sobie sprawe z trudnej sytuacji lecz nie przejmowała się nią zbytnio Nie mogła oddać żadnego z klejnotów. Nie były to zwykle błyskotki

Były one źródłem i przekaźnikiem mocy .dziewczyna nie była zawodowym czarodziejem .Miała trochę talentu a moc sama ja wybrała .Dlatego nie przejmowala się zbytnio wynikła sytuacja

Podniosła rękę do góry i powiedziała.

  • O wy głupcy myśleliście że mnie nastraszycie . Nic nie dostaniecie. Ledwo skończyła mówić z bransolety wystrzeliło białe światło oślepiając i paraliżując wszystkich.

Pośród nieruchomych ciał spokojnie ruszyła w drogę. Szybko oddaliła się od tego miejsca. Chciała być jak najdalej gdy czar przestanie działać .Gdy była dostatecznie daleko zwolniła pozwalając koniowi odpocząć..Był to piękny koń z białą grzywą i ogonem .Jeźdźcem była młoda dziewczyna ubrana w prosty czarny męski strój .Na ogół dziewczęta nie jeździły same w dodatku w męskim stroju .

Ona była wyjątkiem . Urodzona w królewskiej rodzinie dorastała w przepychu i beztrosce . Wydarzenie sprzed lat zmieniło cale jej życie. Została porwana przez złych ludzi żądnych zemsty na jej rodzinie .Została uratowana przez elfy którzy mieli swoje porachunki z tymi ludźmi .Nie mogła od razu wrócić do domu gdyż ciężką zachorowała po tym jak okrutnie potraktowali ją porywacze .Elfy zabrały ją więc do siebie i została u nich jakiś czas. Tam zetknęła się z magią i odkryła swój dar. U nich uczyła się i poznawała wiedzę magiczną. To od nich dostała magiczne przedmioty Często do elfów wracała by oprócz magi uczyć się władać różną bronią .Od tej pory zwalczała złych ludzi i potwory na usługach ludzi władających czarną magią. Teraz też była w trakcje realizacji jednego z zadań .Miała wydostać Gilela Flora z lochu zamku Bross. W zamku mieszkał baron Midals władający czarna magią. Baron chciał torturami wydobyć od Flora tajemnicę ukrycia miecza Alon. Tajemnica nie mogła wyjść na jaw .Kto posiądzie ten miecz ma władzę nad ludźmi i demonami .Dzięki niemu można zawładnąć światem. Dlatego miecz nie mógł dostać się w nie odpowiednie ręce. Dziewczyna od kilku dni była w drodze . Prawie nie spala by zdążyć nim baron torturami i magią wydobędzie miejsce ukrycia miecza. Zbliżał się do zamku /Przedtem musiała jednak trochę odpocząć i przespać się .Jadąc szukała dogodnego miejsca na odpoczynek .Znalazła je na polanie otoczonej drzewami i krzewami Zsiadła z konia i nie rozpalając ogniska . Położyła się na ziemi przykrywając się płaszczem .Obudziła się gdy było już ciemno . Tonajlepsza pora by wejść do zamku .niepostrzeżenie . Do zamku nie wpuszczano obcych więc w dzień nie miała by szans

Między lasem a zamkiem była równina . Samemu łatwiej było przejść niepostrzeżenie więc zostawiła konia w lesie .Szła powili wytężając wzrok i słuch . Noc była bezksiężycowa .Dzięki temu nie była tak widoczna co ułatwiało zadanie. Tak więc nie zauważona dotarła do zamku. Była to forteca z grubym wysokim murem. Murów strzegli strażnicy . Do zamku można się było tylko dostać przez most zwodzony teraz oczywiście podniesiony .Poczekała gdy nie było na murze strażnika i zamaęła się liną z hakiem .Wypowiadając jednocze4śnie zaklęcie wspomagające .Dzięki temu lina gładko poszybowała daleko za fosę na mur .Sprawdziła czy dobrze się trzyma po czym złapała za linę przeskoczyła fosę i zaczęła wspinać się na mur .Mur był wysoki zajęło jej to dużo czasu . Gdy była w połowie strażnik właśnie robił obchód . Zbliżył się tam gdzie był wbity hak.

Przylgnęła do muru czekając by przeszedł .Na szczęście nie zauważył wbitego haka .Wspinała się dalej starając się hałasować .Gdy już się wspięła nie zdążyła odpocząć gdy w zasiegu wzroku ukazał się strażnik .Skoczyła na niego licząc na zaskoczenie .Przewracając go kontem dłoni uderzyła go w skroń. Pozbawiając przytomności .Zabrała mu płaszcz i hełm by upodobnić się do wartowników Zeszła na dół po schodach na dziedziniec . Było tam kilku żołnierzy .Poszła swobodnie jak by była jednym z nich .Nikt jeje nie zaczepił więc skierowała się do lochów. Znała rozmieszczenie poszczególnych części zamku gdyż kiedyś ten zamek należał do przyjaciół jej rodziny .Nad lochami znajdowała się warownia. Ostrożnie weszła tam . Przy stole siedział jeden znudzony wartownik .Nie zauważył jej wejścia gdyż był odwrócony tyłem do wejścia .Podeszła do niego przytknęła mu sztylet do gardła i powiedziała .

-Zaprowadź mnie do więźnia Gilesa.

-Nie próbuj żadnych sztuczek .Mocniej przytknęła sztylet do gardła czując że żołnierz chcę się poruszyć i krzyknąć alarmując innych .

- Teraz ostrożnie wstaniesz i weźmiesz lampę i klucz.

Z nożem na gardle strażnik wstał i wziął lampę i klucze . Po wąskich schodach zeszli do lochu .Minęli kilka cel i strażnik zatrzymał się przy ostatnią. Otworzył ją i razem weszli . Cela była mała. Na ścianie na łańcuchach wisiał mężczyzna .Nigdy nie widziała Flora ale został jej dokładnie opisany .Z ledwością go rozpoznała tak był zmieniony. Całe jego ciało pokryte było ranami świadczącymi o okrutnych torturach .

-Uwolnij go . Żołnierz wahał się lecz jej sztylet cały czas był na jego gardle .Podeszli do więźnia i zdjęli mu kajdany. Mężczyzna nie miał siły ustać na nogach upadłby gdyby go nie podtrzymała .

  • Teraz daj hełm i płaszcz .Podtrzymując wieźnia niechcąco rozluźniła sztylet na gardle co wykorzystał strażnik .Rzucił w nią płaszczem jednocześnie wyciągając miecz. Niestety zapomniała go wcześniej rozbroić co mogło się źle teraz skończyć . Szybko puściła więźnia ,sztylet i odepchnęła rzucony w nią płaszcz. Wyjęła miecz i zablokowała cios . Mężczyzna był dobry w swoim fachu nacierał na nią z wprawą wytrawnego wojaka . Dziewczyna po swej stronie miała mlłodość i zwiność. Spawnie broniła się .Walka przeciągała się .W ciasnej celi zwinnej dziewczynie łatwiej było poruszać się niż postawnemu wojakowi W pewniej chwili strażnik podknął się o więźnia .Wykorzystała ten moment nieuwagi i zadała cios w brzuch .trafiła jednak w bok ale to wystarczyło by ranny żołnierz padł

    ł na ziemie .Szybko złapała go za rękę i nałożyła kajdany .Zabrała jego płaszcz i hełm i dala więźniowi . Podtrzymując go wyszli z celi po czym ja zamknęła .

  • -Kim jesteś z trudem zapytał

  • - Spokojnie przysłali mnie przyjaciele

  • - Niepotrzebnie .On już zna część

    tajemnicy. Wydobył ją ze mnie czarami .

  • Powiedziałeś ze tylko część . Nie chcesz chyba by dowiedział się reszty.

    Weszli na górę a tam już czekali żołnierze którzy odkryli brak wartownika .Wiedziała ze to odkryją oraz nieprzytomnego na murze więc była przygotowana i rzuciła czas usypiający.   C.D.N   Na  początek wystarczy by was nie zamęczać 



poniedziałek, 3 maja 2021

3 maja Dzień słońca




Dzień Słońca
 przypada na 3 maja (poniedziałek).

Międzynarodowy Dzień Słońca został ustanowiony przez NASA i Europejską Agencję Kosmiczną w 2000 roku. Data święta jest kulminacyjnym dniem całorocznych wydarzeń organizowanych oraz wspieranych przez NASA i ESA.

Celem Dnia jest promowanie wiedzy o Słońcu i jego oddziaływaniu na jonosferę, magnetosferę i Ziemię. A w wielu zagadnieniach Słońce wciąż stanowi zagadkę dla naukowców. Słońce oddalone jest od Ziemi prawie o 150 mln km (8 minut 19 sekund świetlnych) i jest największym znanym źródłem energii. Słońce w ciągu 1 sekundy produkuje ogromną ilość energii, która wystarczyłaby dla mieszkańców Ziemi przez ponad 500 000 lat, co w przeliczeniu wynosi moc 4 trylionów 100-watowych żarówek. Według naukowców, ilość promieni słonecznych w godzinę docierających na powierzchnię Ziemi może zaspokoić roczne światowe zapotrzebowanie na energię. Coraz więcej państw zaczyna wykorzystywać promienie słoneczne w wytwarzaniu energii. Niemcy, Hiszpania i Włochy należą do krajów, w których pozyskuje się najwięcej energii słonecznej. Z każdym rokiem, panele słoneczne częściej zaczynają pojawiać się w budynkach gospodarczych, domach oraz w przedsiębiorstwach.

Energia słoneczna nie jest jedynie tanim sposobem pozyskiwania energii, ale przede wszystkim jest przyjazną dla środowiska metodą wykorzystywania jej zasobów. Jeżeli wszyscy na świecie zaczęliby korzystać z bezprzewodowych klawiatur, to corocznie świat zaoszczędziłby 828 milionów baterii. Od niedawna duże koncerny technologiczne zaczynają promować urządzenia solarne, na przykład klawiatury, baterie, telefony ładowane światłem, nie tylko słonecznym. Organizacje ekologiczne zachęcają do korzystania z energii słonecznej. Na przykład Greenpeace Polska z okazji dziesiątych urodzin zbudowała 10 mikroelektrowni słonecznych. Mikroelektrowanie OZE (odnawialne źródła energii) produkują energię elektryczną ze źródeł takich jak wiatr, słonce lub biomasa. Urządzenia przyczyniają się do zmniejszenia opłat za prąd oraz redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Maj się zaczął a ja się pytam gdzie to słonce bo tylko chmury i chmury a w nocy i dziś rano była zima 



sobota, 1 maja 2021

 Witajcie . W tym tygodniu nawet troszkę się poruszałam. czyli prawie codziennie  były jakieś spacerki . Raz to nawet liczyłam kroki . Wiem ze trzeba zrobić ich 9000 no tyle to mi na moich spacerkach nie wychodzi.. Jak poszłam na pocztę to mi wyszło prawie 3000 Mimo zimnego Kwietnia  widać już wiosnę Jak co roku forsycje na osiedlu pięknie zakwitły .Wiecie co dobrze mieć fajnych siostrzeńców . W niedziele zepsuł mi się telewizor .Orety miał chyba ze 30 lat . Nie było sensu go naprawiać . Akurat to była niedziela handlowa więc postanowiłyśmy iść i kupić. My się nie znamy no i potem kto przyniesie . Zadzwoniła mama do Julci ze może samochodem a może jej mama czyli moja siostra pojedzie też doradzi itp.

Babcia nie zdążyła dokończyć o co jej chodzi a Julcia   mówi że ma dla mnie telewizor  . Jej chłopak  jakiś miał i nawet chciał  jej dać do domu ale ona nie bardzo miejsce  ma . Tak wiec u niego stał nie używany .Przywieźli go i podłączyli . Niestety nie miał podstawki bo kiedyś wisiał na ścianie .Na mojej nie mógł wisieć bo mama stwierdziła że ona jest za słaba ta ściana . Tak wiec Juleczka a potem Kacper  szukali podstawki .Gdy już zamówiona przyszła Kacper ja zainstalować . Jeszcze musiał kabel  zamienić na inny .Teraz jednak niestety coś  szwankuje pilot czy telewizor nie wiem Mam nadzieję że się będzie działał  i będzie mi dobrze telewizor służył