Witajcie . Wczoraj spędziłam miło dzień . Nasza wspólnota głuchoniewidomych była u jedne z nas na grillu. Tym razem trzeba było pojechać dalej aż do Korsz czyli prawie godzinkę pociągiem. Było nas tylko kilka osób ale miło było . Pogoda i humory dopisały. Fajnie było u tego małżeństwa .Mieszkają w domku i mają sporo ogrodu czyli własne warzywa i owoce. Mają też swoje kurki i jajeczka .Do domu wróciłam przed 16 . Miło tam było nie chciało nam się tak szybko wracać ale kilka z nas musiało być wcześne w domu .
niedziela, 21 lipca 2024
niedziela, 16 czerwca 2024
Spotkanko na grillu
Witajcie . W sobotę nasza wspólnota głuchoniewidomych spotkała się na grillu U nasze szefowej czyli Martynki . Ona mieszka poza Olsztynem wiec troszkę trzeba było podjechać . Kiedyś jechaliśmy do niej samochodami .W soboty nie ma do niej autobusu . Teraz niewiele wolontariuszy było samochodami . Podjechaliśmy wiec do jednej miejscowości zwykłym autobusem miejskim a potem już nas na kilka tur samochodem podwieźli do siebie. Jadać autobusem jechaliśmy znaną mi trasą bo tym autobusem jadę do naszego domeczku . Dziwnie było nie wysiadać tylko jechać dalej . Było nas nawet sporo bo kilkanaście osób. Pogoda dopisała . Wzięłam gry do zabawy na powietrzu i w jedną sobie pograłam z kolegą . Byliśmy też na małym spacerku . Tak wiec nie tylko pyszności jedliśmy ale troszkę ruchu było . Ja nawet spróbowałam jechać tyrolką. Normalnie z wysoka bym się chyba nie odważyła ale tu mieli dla syna wiec niską to spróbowałam .
sobota, 27 kwietnia 2024
Spotkanko wspólnoty osób głuchoniewidomych
Witajcie .Dziś byłam na spotkanku moje grupy głuchoniewidomych .Nasza wspólnota osób głuchoniewidomych i wolontariuszy nazywa się Effatha . Znaczy to otwórz się. Effatha to znaczy: Otwórz się! Jezus skierował te słowa nie tylko do uszu i ust, ale do całego człowieka. Otwórz się na słuchanie Słowa Boga, które jest m.in. w Piśmie Świętym .
Brat Beniamin tak wymyślił ale z myślą by otworzyć się na innych .
Jedna salka w której ostatnio mamy spotkania była zajęta a że była ładna pogoda i nie chciało nam się iść do innej bo tam był ciut bałagan to zostaliśmy na dworze . Było nas mało wiec przy takim małym stoliku ze słodkościami miło spędziliśmy czas . Każdy zabrał głos co u niego słychać i co porabia . Takie fajne luźne rozmowy były. Salka gdzie ostatnio mieliśmy spotkania od niedawna nazywa się Dom José A oto figurka świętego José José Sánchez del Río) – święty Kościoła katolickiego, męczennik, uczestnik powstania Cristeros w Meksyku. Zamęczony w wieku 15 lat, ponieważ nie chciał wyrzec się wiary w Chrystusa. Umierając krzyknął: „Viva Cristo Rey!” („Niech żyje Chrystus Król”).
Urodził się 28 marca 1913 r. w Sahuayo w stanie Michoacán. Uczęszczał do szkoły w swoim rodzinnym miasteczku, a następnie w Guadalajarze w Jalisco.
Kiedy w 1926 r. wybuchło powstanie Cristero, jego bracia przyłączyli się do wojsk powstańczych. Mimo sprzeciwu matki i odmowy generała Prudencio Mendozy Józef został na własną prośbę wcielony do grupy powstańczej, gdzie powierzono mu obowiązek chorążego. Powstańcy ochrzcili go imieniem Tarsycjusza, starożytnego męczennika, który jako dziecko został zabity broniąc Eucharystii przed profanacją. Gdy podczas potyczki z wojskami federalnymi 25 stycznia 1928 r. padł koń dowódcy, Józef oddał mu swojego, by mógł ratować się ucieczką. W trakcie odwrotu chłopca zatrzymano wraz z grupą powstańców.
7 lutego odprowadzono go do rodzinnego Sahuayo i uwięziono w kościele parafialnym, sprofanowanym i zdewastowanym przez wojska federalne. Miejscowy burmistrz (alcalde) Rafael Picazo zaproponował chłopcu dwie możliwości uniknięcia kary śmierci: wpłatę 5000 pesos albo dobrowolne wstąpienie do państwowej szkoły wojskowej. Ponieważ odmówił, w prowizorycznym więzieniu przetrzymano go do 10 lutego. Nocą z 7/8 lutego napisał do rodziców: „Moja kochana mamo, zostałem schwytany podczas dzisiejszej bitwy. Myślę o chwili, kiedy przyjdzie mi umrzeć. Nic to jednak, Mamo. Powinnaś zgodzić się z wolą Pana Boga. Umieram szczęśliwy u boku Naszego Pana. Nie chcę, żebyś się martwiła moją śmiercią. Powiedz raczej moim braciom, bo poszli w ślady najmłodszego spośród nas, tak wypełnisz wolę Bożą. Odwagi! Udziel mi swego błogosławieństwa razem z błogosławieństwem ojca. Pozdrów wszystkich ostatni raz. Otrzymacie serce Waszego syna, który Was oboje kocha i chciałby zobaczyć Was jeszcze przed śmiercią”[3].
Był torturowany, również za pozabijanie kur trzymanych przez żołnierzy w sprofanowanej świątyni. 8 lutego zmuszono go, ażeby był świadkiem egzekucji przez powieszenie nieletniego Lorenzo, który jednak ją przeżył, co zyskało mu potem miano Lazarus (Łazarza).
W dniu egzekucji Józefowi przecięto skórę na stopach i zmuszono go, by krwawiąc, o własnych siłach doszedł na cmentarz. Nad wykopanym grobem pchnięto go nożem, wcześniej po raz ostatni żądając wyparcia się wiary i oferując w zamian darowanie życia[4]; wówczas zawołał „Viva Cristo Rey!”, prosząc, by go rozstrzelano. Kapitan żandarmerii zastrzelił go z pistoletu; chłopak padając zakreślił krwią znak krzyża na ziemi[5].
Beatyfikacja i kanonizacja[edytuj | edytuj kod]
Beatyfikował go papież Benedykt XVI 20 listopada 2005 r. w grupie trzynastu męczenników meksykańskich[6]. 21 stycznia 2016 r. papież Franciszek uznał cud za wstawiennictwem bł. Józefa Sáncheza del Río zaś 15 marca 2016 r. podczas konsystorza wyznaczył datę jego kanonizacji[7][8][9][10].
16 października 2016 r., podczas uroczystej mszy świętej na placu Świętego Piotra w Watykanie, bł. Józef Sánchez del Río wraz z sześcioma innymi błogosławionymi[a], został przez papieża Franciszka ogłoszony świętym i włączony w poczet świętych Kościoła katolickiego[11][12].
14 maja 2017 r. ogłoszono go patronem Światowych Dni Młodzieży 2019 w Panamie[13].
W Szkocji znajduje się w Glasgow prywatna kaplica pod wezwaniem św. Józefa Sánchez del Río, należąca do parafii pw. Czarnej Madonny z Częstochowy[potrzebny przypis].
Relikwie św.Jose Sancheza del Rio zostały uroczyście wprowadzone 27 marca 2023 r. do franciszkańskiego kościoła Chrystusa Króla w Olsztynie Czyli do kościoła gdzie mamy swoje spotkania . Dlatego nazwano jego imieniem salkę i jest figura
.
sobota, 16 marca 2024
Spotkanko już śniadanko wielkanocne
Witajcie . Dziś byłam na spotkanku mojej wspólnoty osób głuchoniewidomych .Jeszcze jest post a my już mieliśmy spotkanko śniadanko wielkanocne . Stół był zastawiony pysznościami przyniesionymi przez nas . Było parę osób dawno niewidzianych . Były wiec różne rozmowy . Nawet troszkę nam przygrywał pan co kiedyś prowadził nam warsztaty muzyczne . Całkiem sporo nas dziś było
niedziela, 3 marca 2024
Rekolekcje wspólnoty osób Głuchoniewidomych
Witajcie . Wczoraj byłam na spotkaniu naszej grupy osób Głuchoniewidomych . Już tak wcześnie mieliśmy swoje rekolekcje . Brat Beniamin nasz opiekun robi ciekawe rekolekcje . Nie tylko słuchamy ale uczestniczymy w nich . Teraz było o spowiedzi . Najpierw przyklejaliśmy sobie karteczki z grzechami a potem na nie karteczki z rzeczami jakie utrudniają zobaczenie grzechu . Czyli na przykład za dużo czasu w internecie ,niepotrzebne bieganie za promocjami za dużo telewizji itp. Porem by uświadomić sobie że grzechami przysparzamy ran Jezusowi malowaliśmy rany .I takie inne jeszcze scenki aż do po spowiedzi czyli że Jezus nam wybacza. Potem jeszcze był filmik. Ja w trakcie jednak wyszłam bo musiałam być szybciej w domu gdyż na 16 szłam na występ baletu o czym będzie kolejny post
sobota, 25 listopada 2023
Spotkanko płaskie bombki z papieru
Witajcie . Dziś byłam na spotkaniu głuchoniewidomych Ech było nas baaardzo mało osób . Przyszedł z znajomy z rodziną którego nie widziałam kilkanaście lat .Robiliśmy ozdoby choinkowe związane z niepełnosprawnością na choinkę która będzie stała w ko0ściele u franciszkanów czyli tam gdzie się spotykamy . Chcieliśmy zaznaczyć naszą tam obecność dlatego ozdoby miały mieć coś wspólnego z niepełnosprawnością Ja przyniosłam dwie torby różnych rzeczy ale niewiele z tego wykorzystaliśmy . Było nas mało i mniej czasu mieliśmy niż zwykle więc wyszedł ode mnie pomysł by zrobić płaskie papierowe bombki z symbolami alfabetem migowym Lorma itp. Powstało tez kilka innych . Ja zawsze robię na urodziny kartki ale sobie nie zrobię wiec teraz dostałam karteczkę w której wszyscy co byli dzisiaj się podpisali i mały prezencik
niedziela, 29 października 2023
Spotkanie
Witajcie wczoraj byłam na spotkaniu osób głuchoniewidomych . Było nas mało osób ale miło było. Nawet nie muszę pisać swoimi słowami bo na stronie parafi na fb tak napisane jest .W sobotę 28 października br. Wspólnota osób głuchoniewidomych i wolontariusze tradycyjnie w ostatnia sobotę miesiąca na spotkaniu w Pomarańczy. Obecnych było 5 głuchoniewidomych i 3 wolontariuszy. Odwiedził nas Pan Adam Wyżlic - olsztyński malarz i fotografik. Na spotkaniu każdy z nas opowiadał co od ostatniego spotkania się wydarzyło. Rozmawialiśmy o miganym różańcu przez Martynkę, o nagranym dokumencie przez telewizję. Dwie osoby skorzystały ze spowiedzi. Były też rozmowy i pomysły jak stworzyć i ustroić choinkę przez osoby z niepełnosprawnościami.
Przypominam ze link do audycji jest w poprzednim poście
Malarz nie przyniósł obrazów znalazłam w necie zdjęcie
















.jpg)
