poniedziałek, 25 maja 2020

łąki farby akrylowe

Witajcie . Jak pewnie zauwarzyłyście teraz więcej maluje. Oto kolejne moje obrazki . Tym razem malowane farbami akrylowymi .Jak już kończe malowac to zostaje mi na palecie trochę wyciśniętej farby . Szkoda mi jej więc na kolejych kartkach paćkam trochę trawy nieba itp . Czasami jednak wychodzi że to zamalowuję a czasami jest tło i tylko domalowuje .





niedziela, 24 maja 2020

Włochate notesy

Kiedyś widzialam filmik jak fajnie ozdobic włóczką  notes . Teraz go nie znalazłam ale coś tam pamiętałam . Może powinnny być dłuższe te frędzle ????Kleiłam cienkim klejem na gorąco ale trochę jednak wyczuwalny jest ten klej  .Może kiedyś jeszcze spróbuje .Oto etapy powstawania . Dwa pierwsze tył nie jest taki jak przód bo nie miałam tyle takiej samej włóczki












piątek, 22 maja 2020

Wiosna

Nareszcie pierwszy raz w tym roku byłam w naszym domeczku . Zrobiło się troszkę cieplej i słoneczniej więc na parę godzin z mamą i siostrzenicą tam  pojechałyśmy . Siostrzenica zawjozła nas samachodem bo bespieczniej . Mamę juź pare razy woziła.Mama raz pojechala autobusami by zobaczyć jak sie jedzie . Mame jeszcze zabrał autobus ale potem były działki i wiecej ludzi to już ich nie zabrał. Wiadomo tylko połowa miejsc siedzących wtedy mogła być. Autobus tam rzadko jedzie więc działkowice zostali na lodzie a do miasta daleko . Nawet pani kierowaca dzwonila gdzieś spytać  co ma robic bo źal jej sie ich robiło . Tak więc  my samochodem przyjechałyśmy . Ach jak cudnie muc poodychać świerzym powietrzem bez maseczki..Siostrzenica  zerwała sporo pokrzywy i bzu dla swojej mamy bo go bardzo lubi. A ja miałam sesje zdjęciową
















czwartek, 21 maja 2020

Kartki BN Maj

Witajcie Ula na Maj oprócz  magicznej kartki której ja nie robię dała dwa kolory  brązowy i niebieski .  Ja jak zwykle  zrobiłam prostą skromną karteczke .Brążowy z niebieskim to całkiem ciekawe zestawienie  olorków

środa, 20 maja 2020

maseczki

Takie czasy nastały że trzeba nosić maseczki . Siostra nam poszyła . Na mnie troszkę za duże .Byłam raz bez okularów bo parują i maseczka mi na oczy aż zachodziła . Musialam ciągle ją zniżać .Na szczęście mam płyn do okularów by nie parowaly więc chodzę w okularach i one mi trzynają maseczkę.  Miasto też rozdawało takie czarnę . My jeszcze dokupilyśmy jakieś w sklepie kupłyśmy . Mam na początku to łapała się na tym ze chciala usta pomalować przed wyjściem .Teraz juz tak się przyzwyczaiła że nawet zębów nie zaklada . Siostra ostanio poszyła dała mi mniejsze maseczki .Ale ale niedługo na dworze nie trzeba będzie nosić maseczek .Zwłaszacza w tych województwach gdzie jest najmniej chorych . W moim jest mało chorych z czego się cieszę. Jednak nie wiadomo czy to mało chorych czy mało testów robionych wiec oczywiście trzeba się pilnować.  Ale nie my pierwsi nosiliśmy maseczki .Oto zdjęcie 1919 roku jak panowała Hiszpanka .Ona trwała dwa lata. A tu wiersz z jakiejś epidemiu Ponownie wydrukowane podczas hiszpańskiej grypy
Pandemia, rok 1919Napisała go Kathleen O 'Meara:
A ludzie zostawali w domu
I czytali książki
I słuchali
I odpoczywali
I ćwiczyli
I stworzyli sztukę i grali
I nauczyli się nowych sposobów bycia
Zatrzymali się i usłyszeli głębiej
Ktoś medytował, ktoś się modlił
Ktoś natknął się na jego cień
Ludzie zaczęli myśleć inaczej
I ludzie się wyleczyli.
I przy braku ludzi, którzy
Żyli w ignorancie,
Niebezpieczny, bezsensowny i bez serca,
Ziemia też zaczęła się goić.
A kiedy niebezpieczeństwo się skończyło i
Ludzie się spotkali,
Żałują zmarłych
I to nowe wybory
I marzyli o nowych wizjach
I stworzyli nowe sposoby na życie
I całkowicie uleczył ziemię
Właśnie wtedy, gdy zostali wyleczeni.
i jeszczena koniec troszke chumoru