czwartek, 9 lutego 2017

Przesyłka od Reni i dzień pizzy

Witajcie . W tamtym roku bawiłam się z Renią http://kartki-renii.blogspot.com/  
W robótkowy Hasiok czyli pojemniczek śmietniczek . Taka oto przesyłkę dostałam za udział w tej zabawie .W tym roku jednak się nie bawię w pojemniczek .
A czy lubicie pizze .Ja lubię choć nie często ją jem
Międzynarodowy Dzień Pizzy przypada na 9 lutego (czwartek)









Wielu z nas dałoby się nieraz pokroić za kawałek pizzy, nic więc dziwnego, że ten okrągły przysmak doczekał się swojego święta. Nie znaczy to bynajmniej, że w pozostałe dni obowiązuje abstynencja – codziennie bowiem sprzedawanych jest na świecie ok. 13 milionów pudełek pizzy. Najpopularniejszym rodzajem serowego smakołyku jest niezmiennie margherita (jeden z wariantów pizzy neapolitańskiej). Swoją nazwę zawdzięcza królowej Włoch – Marghericie Sabaudzkiej – która w 1889 roku podczas wizyty w Neapolu miała zasmakować pierwszej współczesnej pizzy, przygotowanej na jej cześć przez miejscowego piekarza. Dziś neapolitana chroniona jest certyfikatem TSG (ang. „świadectwo szczególnego charakteru”) wydawanym przez Komisję Europejską. Oznacza to, że tę odmianę włoskiego specjału przyrządzać można wyłącznie według ściśle określonej, tradycyjnej receptury.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładne przydaśki dostałaś :) A święto bardzo mi się podoba, chociaż osobiście niezbyt często ją jadam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne przydasie. A pizzę lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ przydaśki- ich nigdy za dużo :)))
    A pizza mniam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu! Gratuluję wygranej, Przydaśki piękne. A Pizzę uwielbiam
    Pozdrawiam Cię Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydaśki zawsze jest miło dostać, na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pizze lubię, nawet bardzo. Preferuję te bardzo, bardzo serowe. Czasem kupuję w formie mrożonki, a czasem jadamy w pizza hut. Tam moja ulubiona to carbonara. Zamawiam taką z brzegiem wypełnionym serem. Uwielbiam sery.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny prezent. Pizzę uwielbiam i rzeczywiście dałabym się za nią pokroić, jednak nie jadam jej zbyt często, ale był taki czas, gdy miałam ją na obiad co niedzielę.

    OdpowiedzUsuń