poniedziałek, 17 października 2022





 Witajcie /Wiecie że czasami od znajomej dostaje drobiazgi ot bo się przydadzą . Od siostry i siostrzenicy też dostaje . Ostatnio dostałam kartki świąteczne do wykorzystania .A niedawno robiła porządki i oddała mi różne zeszyty i naklejki . Fajnie jest dostawać przydanie . Cytat z jednego zeszytu jest super he he "Praca uszlachetnia Lenistwo uszczęśliwia" Jak napisałam Fajnie jest dostawać przydasie  A oto 10 rzeczy których chcą rękodzielniczki 

! przydasi  Zgadza się 

2Przyjaciól z przydasiami  oooo to mam 

3Dużego domu by upchnąć przydasie   oj oj tak tak ostatnio wspominałam ze by mi się willa przydała na powiększające się ilości książek czyli druga willa na przydasie ha ha 

4Pieniedzy na przydasie oj tak 

5Męza który nie ma nic przydasią    to mnie nie nie dotyczy choć ostatnio cos mama marudzi ze mama sporo rzeczy

6Darmowe przydasie noooo

7 odjechanych szafek na przydasie oj tak tak Choć ja mam w miarę posegregowane 

8pokoju tylko na przydasie to ja akurat mam 

9 Czasu by używać wszystkich przydasie .   Czas to mam tylko weny  pomysłu czasem brak i co potem z tym zrobić 

10Więcej przydasie Ha ha 

 A jak tam u was z tą listą????



sobota, 15 października 2022

Spacerki

 Witajcie . Pogoda ładna sprzyja spacerkom .W tym tygodniu no to troszkę potuptałam i przy okazji zrobiłam zdjęcia . W środę pojechałyśmy z mamą zarejestrować ją na rechabilitacje ..Piękan jesień była wiec spacerek i fotki były.W czwartek niby tylko do sklepu . Niby blisko ale nie często tam jesteśmy . Jeszcze szłyśmy od innej strony by mieć spacer. Tam taki fajny skwerek jest . Ciągle mi nie po drodze było by go obfocić.Blisko sklepu była hala  sportowa o której pisałam ze ją rozebrali i na nowo budują . Tak wiec trzeba było uwiecznić na zdjęciach oooooi budynki obok już powstają . Ma tam być kryte lodowisko i inne . A w piątek to już był spacerek dla spacerku . Poszłyśmy do lasu . Tego blisko co jest kilka przystanków od nas . Fajny spacerek . Niestety mama grzybków nie znalazła . Ale piękna pogoda miło sie po lesie chodziło . Tak wiec Troszkę sobie ostatnio tuptam i robię zdjęcia 

1





2










3





piątek, 14 października 2022

Jan Nepomucen

 Witajcie . Ostatnio pokazywałam pomnik św Jana przy moście No to teraz dowiedzmy się kto to był 

Jan Nepomucen


 (ur. ok. 1350 w Pomuku, obecnie Nepomuk, zm. 20 marca 1393 w Pradze) – duchowny, kanonikwikariusz generalny archidiecezji praskiejmęczennik i święty Kościoła katolickiegoOkoło 1380 przyjął święcenia kapłańskie i został kanonikiem przy katedrze św. Wita, Wacława i Wojciecha na Hradczanach. Studiował prawo kanoniczne w Pradze i Padwie. Następnie piastował godność kanonika kolegiaty praskiej św. Idziego, a w 1389 mianowany został wikariuszem generalnym arcybiskupa prego Jana z Jenštejnu.

W związku z zatargiem między królem Czech Wacławem IV a arcybiskupem, reprezentujący metropolitę Jan Nepomucen popadł w niełaskę władcy. Bezpośrednią przyczyną było niezgodne z wolą króla zatwierdzenie opata dla klasztoru benedyktynów(cz.) w Kladrubach[potrzebny przypis].

W 1393 Jan Nepomucen został uwięziony i poddany torturom. Następnie zrzucono go z mostu Karola do rzeki Wełtawy. Ta scena jest przedstawiona na przykład na płaskorzeźbie umieszczonej na ołtarzu Jana Nepomucena w bazylice św. Mikołaja z Miry w Bochni, przydrożnej figurze w Aleksandrowicach czy w obrazie okiennym w Kaplicy Św. Jana Nepomucena (1738) w Pałacu w Sarnach. Jego zwłoki złożono w starym kościele Świętego Krzyża, położonym w pobliżu rzeki[1]. Z czasem przeniesiono je do grobowca w praskiej katedrze Św. Wita na Hradczanach. W latach 1733-1736 w południowym ramieniu obejścia (ambitu) wzniesiono mu srebrny nagrobek - dzieło wiedeńskiego złotnika Josepha Würtha[2].

Według tradycji po otwarciu krypty świętego przed kanonizacją w 1719 okazało się, że jego zwłoki mają nienaruszony język[potrzebny przypis]. Takie przedstawienie autopsji ma związek z promowaną w czasie starań o beatyfikację i kanonizację wersją męczeństwa, które miało być wynikiem zachowania tajemnicy spowiedzi. Kapłan miał nie chcieć zdradzić królowi tajemnicy spowiedzi jego małżonki, Zofii Bawarskiej (król podejrzewał żonę o niewierność)[3]. W rzeczywistości Jan nie był spowiednikiem królowej i nie pełnił żadnych funkcji na dworze.

Kult św. Jana Nepomucena rozwijali głównie jezuici, rozprzestrzenił się on na ościenne kraje, trafił między innymi do Polski, Austrii i Niemiec.

Jan Nepomucen został beatyfikowany w 1721 roku przez Innocentego XIII, a kanonizowany 19 marca 1729 przez Benedykta XIII. Już wcześniej uchodził za nieformalnego patrona Czech, a jego kult rozprzestrzenił się na sąsiednie ziemie, zwłaszcza Śląsk.

Jego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest 21 maja[1].W ikonografii święty przedstawiany jest w stroju kapłańskim, w sutannierokieciebirecie. W ręku palma męczeńska; krucyfiks, niekiedy trzyma palec na ustach, symbol zachowanej tajemnicy spowiedzi.

Jego atrybutami są: klucz, książka, kłódka, krzyż w ręce, zapieczętowany list, most (z którego został zrzucony), pieczęć, wieniec z pięciu gwiazd (w środku napis tacui – milczałem), woda, zamek[1].orędownikiem podczas powodzi. Jest także patronem mostów.

Według tradycji ludowej był świętym, który chronił pola i zasiewy przed powodzią, ale również i suszą. Dlatego figury Jana Nepomucena (nepomuki) można spotkać jeszcze dzisiaj przy drogach w sąsiedztwie mostów, rzek, ale również na placach publicznych i kościelnych oraz na skrzyżowaniach dróg[1].






środa, 12 października 2022

Znowu park podzamcze i stare miasto

 Witajcie . W Parku podzamcze były dwa spacerki ale wyszły mi trzy posty . To jest drugi spacerek ten z prawej strony zamku .Jednak i tak zrobiłyśmy kółeczko i wyszłyśmy jak na pierwszym spacerku .czyli koło kasablanki i dalej 

1

Fontanna z żeliwnymi ptakami w Parku Podzamcze

Fontanna z żeliwnymi ptakami, autorzy: Ryszard Wachowski, Antoni Szczypczyński, data powstania: 1967 r., lokalizacja: Park Podzamcze nad rzeką Łyną, za budynkiem Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Pedagogicznej im. Prof. Tadeusza Kotarbińskiego w Olsztynie.

Most św. Jana Nepomucena w Olsztynie – most w Olsztynie, w ciągu ulicy Prostej, nad rzeką Łyną, na granicy Śródmieścia, Osiedla Grunwaldzkiego[1] i Osiedla Podgrodzia[2] w południowej części Starego Miasta.

Most św. Jana Nepomucena na Łynie jest najstarszym mostem w Olsztynie[3]. Dawniej stała tu także kapliczka z czerwonej cegły. Potem kapliczkę zastąpiła rzeźba przedstawiająca św. Jana Nepomucena (w 1869 roku). Rzeźbę wykonał Wilhelm Jansen z Kolonii[4]. W 1996 r., wraz z remontem mostu, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Niemieckiej odtworzyło kopię zaginionego pomnika[3].

Po 1907 roku przez most jeździły tramwaje olsztyńskie linii 1. Do czasu likwidacji tramwajów, czyli do listopada 1965 roku, był tutaj przystanek[5].

3Kamień pamiątkowy na cześć Napoleona, autor: Edward Jurjewicz, data powstania: 2007 r., lokalizacja: ul. Grunwaldzka, przed mostem św. Jana w Olsztynie.

4

Ulica GórnaW pierwszej połowie XIX w. bieg rzeki Łyny, płynącej na odcinku przebiegającym przez Olsztyn, znacznie różnił się od tego, który możemy dzisiaj oglądać. Najlepszym przykładem jest Aleja Gelsenkirchen. Jest to teren o charakterze parkowym, położony między dwoma mostami: św. Jakuba i św. Jana Nepomucena. Nazwa została nadana współcześnie na cześć niemieckiego miasta partnerskiego ściśle współpracującego z Olsztynem.

Pierwsze próby regulacji rzeki prowadzono od 1825 r., do tego okresu w tym właśnie miejscu, gdzie Łyna ma dość kręty i szybki bieg, powstało sporych rozmiarów naturalne rozlewisko. Część mieszkańców była bardzo niezadowolona z tej sytuacji, utrudniało to dojście i pozyskiwanie wody, zwłaszcza do celów przeciwpożarowych, ale inni widzieli w tym również korzyści. Już wówczas w wielu źródłach pojawiła się oficjalna nazwa Olsztyńska Wenecja”. Termin ten miasto zawdzięczało zagospodarowaniu tego miejsca - przede wszystkim ulica Górna znajdująca się w niewielkiej dolinie, na drugim brzegu, patrząc od strony alei, i biegnąca równolegle do Łyny. Bardziej przedsiębiorczy rozpoczęli wykup parceli z przeznaczeniem pod zabudowę. Wzorem prawdziwej Wenecji, budynki były wznoszone dosłownie nad samym brzegiem rzeki, odnosiło się wrażenie, jakby zostały w niej zatopione. Na odcinku między wspomnianymi już mostami powstało wiele przystani i pomostów dla łodzi, teren stał się rekreacyjny, a więc skojarzenie z oryginalnym miastem na wodzie znajdowało swoje uzasadnienie. Niestety, równorzędnie do rozbudowy ulicy Górnej trwały też intensywne prace nad uregulowaniem Łyny.

W drugiej połowie XIX w. malownicze rozlewisko już właściwie nie istniało, ale pozostały przystanie, ten odcinek nadal cieszył się popularnością. Jedyną pamiątką tamtego okresu pozostała ulica Górna. Nie zmieniła swojej nazwy i lokalizacji, fakt ten jest przytoczony, gdyż wiele dawnych ulic znajdujących się w pobliżu przestało istnieć lub zmieniło nazwę. Niestety, zmianie uległa jedynie zabudowa, po 1945 r. pozostał tylko jeden budynek, dzisiaj jest on siedzibą Towarzystwa Ubezpieczeń.

Jednak historia tej ulicy ma swój dalszy ciąg. W latach 90. ubiegłego wieku z powodzeniem rozpoczęto rewitalizację niektórych budynków; spacerując po mieście, sami możemy to ocenić i oczami wyobraźni zobaczyć, jak kiedyś mogła wyglądać ta „Wenecja”. Łyna również zaczyna swój drugi żywot, z myślą o entuzjastach spływu kajakowego ponownie budowane są pomosty i przystanie.

4





3


2









1