piątek, 8 stycznia 2016

Czerwone bombki

Witajcie to  już ostatnie moje bombeczki .Mama poprosiła bym zrobiła jej znajomej czerwoną bombeczkę bo tak jak jak lubi ten kolor . Kolejne dwie troszkę mniejsze zamówiła znajoma . Troszkę sztukowane są bo zabrakło  mi czerwonego więc są różne odcienie tego koloru .A bombki zmówiło znajoma której oj dawno nie widziałam . Od czasu do czasu tylko  na fejsie  piszemy do siebie .Znajoma to koleżanka ze szkoły ale o klasę niżej .Ona też słabiej słyszy i nosi aparat słuchowy . Zapisała się na uczelnie nasz uniwersytet  bo jakieś akcja zachęcanie  do nauki zaocznie  osoby niepełnosprawne . Tam  bibliotece poznała jedna panią co pomagała jej bo znała język migowy. . Iwonka z biblioteki miała na sprzedaż moje bombki i tak się zgadały że  mnie znają .Koleżance spodobały się te bombki i zamówiła u mnie . Potem przyszła do mnie i sobie milo pogawędziłyśmy trochę.I tak  dzięki bombeczkom  spotkałam się z dawno nie widziana znajoma i miło spędziłam chwile



5 komentarzy:

  1. Śliczne :) Dużo pracy i palce bolą od wbijania szpilek :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne :) Wiem ile to pracy bo sam kiedyś podobne robiłam.

    OdpowiedzUsuń