sobota, 21 lipca 2018

Foto zabawa

Witajcie Oto moje zdjęcia  na literkę I i J
1imbir mało w jest go w naszej kuchni
2 Irys
3 Instrukcja
4 Iglica
Iglica – stalowa iglica we Wrocławiu, w Parku Szczytnickim, w pobliżu Hali Stulecia (Ludowej), wzniesiona w 1948 z okazji Wystawy Ziem Odzyskanych (WZO); konstrukcja mierzy 90,3 metra (pierwotnie 106 metrów)[1].
Czterdziestoczterotonową wieżę zaprojektował prof. inż. Stanisław Hempel, a wykonało przedsiębiorstwo „Mostostal”. Wsparta jest na trójnożnej podstawie przykręconej do zakotwiczonych głęboko w gruncie śrub z gwintem ćwierćmetrowej średnicy, natomiast jej zwężający się ku górze pierwotnie dwunastosegmentowy korpus jest konstrukcją blachownicową. Ostatni, najwyższy segment zakończony był wspartą na czterocentymetrowej średnicy szpicy pokaźną, obracającą się (napędzaną silnikiem elektrycznym) tarczą przypominającą parasol z ośmioma lustrami, które w zamyśle projektantów, oświetlone z ziemi silnymi reflektorami, miały dawać nocą niezwykłe efekty świetlne.
Iglicę ustawiono 3 lipca 1948 roku. Tuż po ustawieniu Iglicy, jeszcze przed inauguracją pokazów świetlnych (wystawę uroczyście otwierano 22 lipca, czyli w największe wówczas ze świąt państwowych Święto Odrodzenia Polski), przechodząca nad Wrocławiem 20 lipca burza z piorunami zniszczyła lustrzaną konstrukcję zrzucając na ziemię kilka ze zwierciadeł i wygięła zakończenie Iglicy. Zagrażające w razie upadku na ziemię pozostałości systemu luster zdjęto wraz z końcowym odcinkiem masztu dopiero 12 - 13 października, po emocjonującej ówczesnych wrocławian brawurowej wspinaczce Wojciecha Niedziałka (studenta socjologii UJ) i Zbigniewa Jaworowskiego (studenta medycyny UJ), członków klubu wysokogórskiego. Zastosowali oni nieznaną wówczas jeszcze w Polsce technikę podciągową za pomocą lin i pętli stosowaną później powszechnie do pokonywania pionowych ścian. Wspinaczka na szczyt iglicy trwała 24 godziny i 15 minut (częściowo w deszczu, w większości przy wietrze), a demontaż uszkodzonych elementów - kolejnych sześć godzin. Niedziałek i Jaworowski do przeprowadzenia tej operacji zgłosili się sami i za swoją pracę nie chcieli żadnego wynagrodzenia; władze miasta sfinansowały im tylko podróż oraz utrzymanie podczas przygotowań do akcji.
W 1964 Iglicę położono poziomo w celu konserwacji oraz skrócenia jej czubka. Następną konserwację, również w pozycji leżącej, wykonano w kwietniu 1979, uszkadzając i skracając ją (bez dokumentacji) o dalsze 5 metrów, do 90,3 m. Kolejny raz położono konstrukcję w celu konserwacji 23 sierpnia 2016 roku[1]. W czasie trwania stanu wojennego na Iglicę wspiął się śmiałek i zawiesił sztandar zdelegalizowanej organizacji NSZZ „Solidarność”. W listopadzie 2007 Iglicę zamieniono w najwyższą w Europie choinkę bożonarodzeniową. 8 sierpnia 2008, w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie, grupa członków stowarzyszenia „Młody Wrocław” na znak solidarności z prześladowanym przez władze Chin narodem tybetańskim zawiesiła na szczycie Iglicy flagę Tybetu. 15 kwietnia 2018 roku, w celu przypomnienia wyczynu wszystkich powyżej wskazanych osób, na Iglicę wszedł chropaczowianin Marcin Banot[2].
Wrocławska Iglica, obok Hali Stulecia i wrocławskiego ratusza, jest jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów architektonicznych miasta; jej żebrowana konstrukcja w mniej lub bardziej stylizowanej formie występuje w znakach firmowych licznych wrocławskich organizacji, a nazwa Iglica pojawia się w niemniej licznych nazwach wrocławskich firm.

!jabłko oj za mało ich jem
2jeż
3 jantar  Bardzo lubię podoba mi się  http://basiapawlak.blogspot.com/2017/10/wystawa-bursztynu.html
4jezioro oj tam to lubię się pluskać









piątek, 20 lipca 2018

świecznikz kamieniami

Witajcie . Był sobie  kamień . Sistra oddając mi swoje przydasie dała mi go.Może kiedyś się przyda. Miałam trochę grysu wiec go pomalowałam i przykleiłam na i obok kamienia .Powstał taki sobie świecznik





środa, 18 lipca 2018

Kartki przez cały rok u Ani

Witajcie . Mimo deszczowej pogody czyli siedzienia w domu powstały tylko dwie karteczki  na zabawę u Ani . Wielkanocna i okolicznościowa

orginał

moja

orginał

moja


poniedziałek, 16 lipca 2018

Lampiony świeczniki ze słoików






Witajcie. Tragedia!!! Kończą mi się słoiki i czym ja was będę zadręczać he he . Oto kolejne moje świeczniki lampioniki ze słoików po biedronkowych jogurtach .Jak pisałam od siostry dawno temu dostałam resztki farb do szkła. Jakoś ich nie używałam wiec się zestarzały . Teraz próbuje nimi malować słoiki .Na początku  konturówka ze starości nie chciała ze mną współpracować ciężko szło. Teraz jest trochę lepiej i powstały świeczniki z których jestem najbardziej zadowolona .Popaćkane esy floresy lub paseczki konturówką i jeden to pomalowany jeszcze lakierami do paznokci 

sobota, 14 lipca 2018

Spotkanie klubowe zabawy integracyjne

Witajcie . Dzisiaj  miło czas spędziłam w moim klubie . Nawet niewiele zdjęć mam bo tak fajnie było . Czasu na zdjęcia nie było . Oczywiście na początku były ploteczki , pogaduszki .rozmowy . Potem  fajne zabawy grupowe . Podzieliliśmy się na dwie grupy i robiliśmy róże zadania . Robiliśmy jajkolot czyli pojemnik w którym jajko zostaje rzucone na ziemie i ma się nie potłuc .Moja drożyna wygrała  .Owijanie w mumie papierem . Kto jest mumia?// he he   Tu tez wygrałyśmy .Zamieniliśmy się w sierotkę Marysie i na czas wybieralismy groszek ptysiowy z ryżu . Tu niestety mężczyźni byli lepsi . No i jeszcze kilka innych zabaw . Wybawiłam się i  wymęczyłam i było bardzo fajnie







czwartek, 12 lipca 2018

Pomarańczowo czarne obrazki

Witajcie .Oto moje bardzo stare obrazki . Malowałam je zwykłym plakatówkami. . Moja siostra  kiedyś miała pomarańczowe ściany w pokoju i czarne meble .Oooo teraz w innym mieszkaniu tez ma pomarańczowe ściany  . Ale wtedy dawno temu zasugerowałam się tymi kolorami i powstało kilka prostych obrazków



Co do siostry to tak sobie historie. Wiecie góra z górą się nie zejdzie a człowiek z człowiekiem tak  Moja siostra śpiewa w naszym parafialnym chórze .Czasami  gdzieś razem na wycieczki czy występy jadą. Będąc razem rozmawia się  na różne tematy . Rozmawiali o małych  miejscowościach wsiach .Mojej babci taka mała ze  diabeł  mówi dobranoc  . Nie no moja mała bo autobus  tan jedzie i zawraca  I tak od słowa  do słowa siostra  zgadała się z jedną że mówią o tej samej  wiosce .  Czyli o wiosce mojej mamy  a ta pani też tam  mieszkała . Młodsza od mamy ale jeszcze mamę kojarzyła .A teraz  mieszkają w tym samym mieście i w tej samej parafii. Raz  byłyśmy na mszy jak siostra śpiewała z chórem i potem siostra z mamą do tej pani podeszła by się przypomniały .