sobota, 29 lipca 2017

Truskawki i wyścig kolarski

Witajcie. Chciałam wam pokazać  truskawki . Nie nie  nasze tylko kupne. Kiedyś jak mama kupiła zobaczyła zer fajny ciekawy mają kształt i mówi zrób zdjęcie . Tak wiec wam pokazuje jaka natura bywa  ciekawa. By  zdjęć  było więcej oto jeszcze bukiet róż jakie kiedyś mama dostała .A teraz troszkę o kolarstwie . Zaczął się wyścig Tour de Pologne

Tak mi się przypomniało  że kiedyś jeden z etapów wyścigu kończył się w Olsztynie . W mieście kilka razy okrążali te same ulice. Tak się złożyło że zakręt mieli przy moim bloku . Oczywiście wyszłam i patrzyłam jak jadą. Normalnie to jadą i już ich niema a tu kilka razy koło nas byli. więc mogłam się na nich napatrzeć Jeszcze kiedyś w Warszawie jak  to był jeszcze wyścig Pokoju to też widziałam jak jechali . W Warszawie  chodziłam do szkoły podstawowej dla dzieci niedowidzących . Wtedy też wszyscy  wyszliśmy by zobaczyć kolarzy .Sama to nie umiem  na rowerze jeździć choć w dzieciństwie usiłowałam się nauczyć .


 

7 komentarzy:

  1. Na prawdę świetny kształt mają te truskaweczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to fajne truskaweczki. A róże bardzo piękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu! Ale oryginalne truskaweczki, A róże są Cudowne - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmiesznie wyglądają te truskawki, a bukiet jest extra :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piętnaście lat temu Tour de Pologne przejeżdżał przez moje miasto, oczywiście poszłam zobaczyć. Stałam, czekałam, aż tu nagle szast-prast, coś błysnęło, coś śmignęło i tyle kolarzy widziałam, choć stałam w pierwszym rzędzie.

    Truskawki bardzo fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam :-) Ja dopiero teraz mam truskawki na krzaku, taka odmiana, ale z powodu zimna nie było owoców do tej pory

    OdpowiedzUsuń