czwartek, 19 maja 2022

wiosna

 Witajcie Oto kilka wiosennych zdjęć z przed bloku i nie tylko . Patrzcie jaki bało na trawniku od stokrotek .A przy balkonie mamy rajskie jabłuszko .Tylko my mamy tak ładnie bo to masz balkon i te dwa okna to moa stpialnio- telewizyjny i ostatnie to mój komputerowy .A na trawniku przy domeczku nad jeziorkiem jest troszkę niebiesko.tulipanki juz tam kwitną i jabłonie Byłam tam dopiero drugi raz po zimie na parę godzin. Pierwszy raz jechałyśmy samochodem a drugi autobusem no i miałam niezłą przygodę . Stoimy na przystanku sporo jest ludzi i jak już jest autobus to mama wsiadaj pierwszym wejściem to może znajdziesz    wolne miejsce . No to ja wsiadam a mama  dopiero patrzy ze to nie ten autobus . On już zamyka mama nie wsiada szuka mnie a ja w autobusie . Postukała by otworzył i wola mnie żebym wysiadała. mama była tak pewna ze to9 już nasz jedzie ze nie patrzyła jakie i ja już zdążyłam wejść Na szczęście wszystko dobrze się skończyło .






















  

9 komentarzy:

  1. Ale masz Basiu przepiękne widoki z balkonu, no i ślicznie przed blokiem. Cudowne kwiecie wiosenne.:)
    Przygody nie zazdroszczę.
    Pozdrawiam Cię majowo.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne widoki, fajnie Cię zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie:) Rajskie jabłuszka. Dobrze, że w autobusie przygoda dobrze się skończyła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna wiosna na Twoich zdjęciach :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu!
    Wiosna na twoich zdjęciach jest przepiękna!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne widoki masz Basiu, a przygody z autobusem współczuję.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz super widok za oknem! Fajnie, że kierowca otworzył drzwi i mogłaś wysiąść z autobusu :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mieszkasz na pięknym, zielonym osiedlu. Bardzo lubię kwitnące drzewa rajskich jabłuszek. W Łęczycy tylko przy jednej ulicy są te piękne kwitnące drzewa.
    Kiedyś dawno temu, miałam bardzo podobną przygodę z pociągiem. W ostatniej chwili wpadłam na peron. Zdziwiłam się nieco, że pociąg pełny. Chciałam wysiąść, ale on ruszył. I jechał w przeciwnym kierunku. Wysiadłam na pierwszej stacji i czekałam na pociąg do Łodzi, a potem do domu. Miałam bilety do kina na kasowy wtedy film. Niestety było za późno, gdy wreszcie dotarłam do domu. I do kina nie poszłam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń